Adobe Media Player (nazwa kodowa Philo), to aplikacja stworzona w Adobe Air służąca do odtwarzania i zarządzania plikami multimedialnymi. Aplikację z grubsza można porównać do Apple iTunes, można dzięki niej wyszukiwać, pobierać i oglądać materiały z telewizji internetowych, zarówno w trybie streamingu jak i offline.

Dużą zaletą AMP-a jest możliwość odtwarzania materiałów wysokiej rozdzielczości (HD 1080p). Oczywiście można też oglądać za jego pomocą coraz liczniejsze wideokasty. Drugą unikalną zaletą jest dostępność także dla platformy Linux, czym nie może się pochwalić iTunes.

Bez wątpienia trochę późno na taki produkt, iTunes już zwojowało rynek, ale dużej konkurencji nie ma, sądzę że na dwa produkty znajdzie się miejsce :)

Jedyne co mnie zastanawia to to że już drugi raz w bardzo krótkim czasie piszę o tym że Adobe jest w trakcie prac nad stosunkowo nowym produktem który już ma dobrze osadzoną na rynku konkurencję…

Jeśli by nad tym nieco dłużej pomyśleć, to jest jeszcze Lightroom, który w momencie startu miał już dość znaną konkurencję w postaci Apple Aperture. Zdaję sobie sprawę z tego że Aperture jest produktem tylko na platformę Mac, ale wciąż to można zakwalifikować jako powtarzający się wzór :)

Poza tym, jeśli Adobe powtórzy sukces Lightroom-a to naprawdę nie mamy się co martwić o te nowe produkty :)

W temacie wyglądu programu – opinie są podzielone, a od momentu udostępnienia wersji 1.1 stają się jeszcze bardziej podzielone. Jest bez wątpienia czysty, łatwy w obsłudze i nie odwraca uwagi od wyświetlanych materiałów. To duże zalety, ale ukryte – pewnie dlatego nie wzbudza zachwytów wielu użytkowników. Powyżej znajduje się screen ze strony głównej aplikacji w wersji 1.0, poniżej z wersji 1.1:

Przyznaję, czytelniej, ale ten rozjaśniony kolor tła mnie trochę podłamał. Używając ciemniejszego tła aplikacji w poprzedniej wersji miałem wrażenie że jest to coś nietuzinkowego, trochę ekskluzywnego… Coś na czym naprawdę miło zawiesić oko. Teraz mam wrażenie że ktoś pod moją nieobecność trochę za bardzo podkręcił jasność w ustawieniach monitora.

Większość jednak zmian uważam za pozytywne – w szczególności nowe funkcjonalności.

Ważnym elementem, który zdaje się być nowym standardem Adobe jest rezygnacja ze standardowego paska programu Windows (u góry, pasek na którym znajdują się przyciski zamknięcia, zminimalizowania i zmaksymalizowania programu).

Oczywiście nie zrezygnowano z niego zupełnie, przyciski dalej znajdują się w miejscu do którego wszyscy się przyzwyczaili, jednak sam pasek ma zupełnie inną postać. Niewątpliwie dobre posunięcie, zwłaszcza jeśli spojrzeć na to długofalowo – póki co zdarzają się przypadki dezorientacji brakiem paska. Ja w każdym razie jestem nim zachwycony :)

Na screenie powyżej wygląd paska w wersji 1.0, poniżej 1.1:

Więcej przycisków to to co lubimy najbardziej :)

Zachęcam oczywiście do wypróbowania produktu, jego używanie jest bezpłatne.