Wygląda na to że jednak będziemy oglądać Flasha na iPhone. Nie będzie to pełna wolność, ale sama możliwość uruchamiana aplikacji zbudowanych na platformie Flash to duży krok we właściwą (wg mnie) stronę.

Kilka słów o wojnie

O wojnie Apple – Adobe słyszymy od kilku miesięcy w regularnych odstępach czasu. Pokrótce można ją streścić w sposób następujący: Apple ostro krytykuje produkt Adobe i blokuje każdą próbę wejścia Adobe na platformę iPhone. Oznacza to więc dla właścicieli telefonów i urządzeń opartych o platformę iOS brak flasha zarówno w aplikacjach dla systemu, jak i jego obsługi w przeglądarkach internetowych.

Część z argumentów Apple nawet ma podstawy, ale nie na tyle duże aby usprawiedliwić takie kroki. Buntują się przeciwko temu użytkownicy oraz oczywiście Adobe. O ile na fochy ze strony Adobe Apple może sobie pozwolić, o tyle na dość powszechne niezadowolenie użytkowników już nie. Wielu z nich uważa że powinni sami móc wybrać czy chcą używać produktów opartych o platformę Flash, nie chcąc by Apple decydowało za nich. Zwłaszcza że – nie oszukujmy się – nie jest to podyktowane troską o bezpieczeństwo użytkowników, lecz własnymi korzyściami Apple.

Na całej burzy najbardziej korzysta Google, ponieważ ograniczenia nakładane na iOS zniechęcają potencjalnych nabywców telefonów Apple, kierując ich mocno w stronę platformy Android.

Zmiana w polityce Apple

Pozytywna zmiana na którą zdecydowało się Apple w swoim regulaminie pozwala na tworzenie aplikacji dla platformy iOS przez narzędzia zewnętrzne, takie jak Flash Professional CS5 czy Flash (Flex) Builder 4. Ograniczeniem jest to że aplikacje nie będą mogły pobierać żadnego kodu.

Apple nadal nie zezwala na użycie Flasha w przeglądarkach w systemie iOS.

Skąd zmiana stanowiska?

Trudno powiedzieć – powodów jest zapewne kilka i nie wiemy które okazały się decydujące. Może to chęć wyciągnięcia ręki w stronę Adobe (które niewątpliwie jest ważnym graczem na platformie Mac). Może to strach przed działaniami Komisji Europejskiej i Federalnej Komisji Handlu które bardzo zaniepokoiły się monopolistyczną polityką Apple z ostatnich miesięcy? A może ostatnia fala krytyki dla urządzeń Apple i masowa rezygnacja z platformy iOS na rzecz Androida?

Wg mnie najważniejszym czynnikiem były obawy przed działaniami wskazanych wyżej instytucji, ale to oczywiście tylko spekulacje.

Z moich obserwacji jednak wynika że Apple poczyna sobie bardzo odważnie. Za mniej monopolistyczne praktyki Microsoft swego czasu został okrzyknięty wrogiem #1 prawie całego świata IT.