Photoshop Elements to od lat niedoceniany, młodszy brat Photoshopa – skierowany dla osób które nie zajmują się grafiką profesjonalnie. Mniejsze możliwości z nawiązką rekompensuje znacznie niższa cena (325 PLN netto) oraz prostota obsługi. W wersji 9 dostępny także na platformie MacOSX.

Najbardziej imponujące funkcje które pojawiły się w Photoshop Elements 9 są z pewnością funkcje dotyczące inteligentnej analizy obrazu. Na myśl przychodzi oczywiście Content-Aware Fill znany z Photoshopa CS5 – i słusznie. W nowej wersji programu zaimplementowano narzędzie Spot Healing Brush analogiczne do Spot Healing Brush (z zaznaczoną opcją Content-Aware), w Photoshopie.

Funkcja Photomerge Style Match analizuje kolorystykę oraz kontrast zdjęcia i stara się wprowadzić te same cechy na innym zdjęciu. Nowe opcje wspomagania edycji prowadzą użytkownika krok po kroku przez proces uzyskiwania efektów specjalnych.

Usprawnione zostało także zarządzanie zdjęciami – dzięki funkcji Auto-Analyzer szybko możemy znaleźć zdjęcia zgodne z kryteriami jakości, takimi jak oświetlenie, ostrość i kontrast. Modnym, ale i użytecznym dodatkiem jest People Recognition, funkcja która tworzy automatyczne znaczniki z rozpoznanymi na zdjęciach osobami, oparta o inteligentny, uczący się algorytm (ciekawe jak sprawdza się w przypadku świeżej instalacji na zdjęciach wcześniej już otagowanych).

Wzbogaceniu uległy także opcje udostępniania, do których dołączyły funkcje bezpośredniego eksportu znane z Lightrooma 3.2 (Facebook, Flickr oraz SmugMug). Ponadto możliwe jest tworzenie scrapbooków, albumów fotograficznych, kalendarzy, pocztówek, itp.

Osobom dla których Photoshop jest nieco zbyt złożony i rozbudowany szczerze polecam wypróbowanie programu – w szczególności w połączeniu z Premiere Elements 9. Zwłaszcza, że rekomendowana przez producenta cena zestawu obydwóch programów to 495 PLN netto.