Nie każdy potrzebuje Adobe Premiere – to oczywiste. Osobom które mają mniejsze wymagania w stosunku do swojego edytora wideo, które cenią sobie prostotę, a także dobrą cenę za potężne narzędzie (nawet mimo tego że uboższe od starszego brata), Adobe poleca korzystanie z Premiere Elements.

Jako że program jest skierowany do użytkowników indywidualnych i zoptymalizowany jest pod kątem użytkowników korzystających także z Photoshop Elements, znajdziemy w nim podobne nowości (np. Auto-Analyzer, który stara się znaleźć najciekawsze klipy w kolekcji).

Łatwa edycja materiału wideo od zawsze była silną stroną Premiere Elements, nie inaczej jest w wersji 9. Łatwe rozwiązywanie problemów z dźwiękiem, automatyczne usuwanie sekwencji złej jakości, stabilizację obrazu oraz korekta kolorów/oświetlenia to tylko najważniejsze. Efekty nakładane są za pomocą narzędzi działających na zasadzie „przeciągnij i upuść”. Pozwalają one zarówno na nakładanie efektów podobnych do tych z znanych ekranów kinowych, jak i takich które gwarantują dobrą zabawę (jak np. Cartoon Effect, stylizujący sekwencję na film animowany).

Gotowe klipy możemy m.in. wysyłać bezpośrednio do Facebooka i YouTube w postaci interaktywnych filmów.

Premiere Elements jest dostępny zarówno na platformę Windows jak i Mac (także w polskiej wersji językowej). Sugerowana cena detaliczna to 325 PLN netto, dostępne jest również bardzo interesujące cenowo kombo Premiere Elements + Photoshop Elements w cenie 495 PLN netto.